Scena VII
Plac Saski. Car i Wielki Książę Konstanty robią przegląd wojsk. Żołnierze przyprowadzają do nich Kordiana. Wielki Książę rozkazuje żołnierzom ustawić piramidę z karabinów zakończonych bagnetami, a Kordianowi wsiąść na koń i przeskoczyć ową piramidę. Konstanty obiecuje Kordianowi, że jeśli mu się to uda, to daruje mu życie. Kordianowi udało się tego dokonać. Car mimo to rozkazuje żołnierzom rozstrzelać go.

Scena VIII
Kordian wtrącony do więzienia czeka na egzekucję. Rozmawia w celi z Księdzem i Grzegorzem. Grzegorz modli się za swego pana i obiecuje nazwać swojego wnuka jego imieniem. Ksiądz zaś obiecuje zasadzić w swoim ogrodzie różę i też nazwać ją imieniem Kordiana. Wiedząc, że ludzie będą pamiętać o nim po śmierci, Kordian uspokaja się. Oficer przychodzi oznajmić mu, że zostanie rozstrzelany.


Scena IX
Rozmowa cara i Wielkiego Księcia Konstantego w Zamku Królewskim. Istotą tej rozmowy jest spór dotyczący pozycji Wielkiego Księcia (carskiego brata) jako władcy Królestwa, lecz zapleczem tego sporu są zadawnione antagonizmy w rodzinie cesarskiej dotyczącej następstwa po Aleksandrze I, ojcu cara i Konstantego. Pretekstem do rozpoczęcia rozmowy jest prośba Konstantego o ułaskawienie Kordiana. Ostatecznie car pod naciskiem brata ustępuje i każe napisać ułaskawienie. Konstanty daje je Adiutantowi i rozkazuje jak najszybciej zawieść je na miejsce egzekucji.

Scena ostatnia (X)
Plac Marsowy, Kordian stoi przed plutonem egzekucyjnym. Adiutant jedzie na Plac Marsowy z ułaskawieniem dla Kordiana, ale oficer dający rozkaz do wystrzału nie widzi go. Podnosi w górę rękę na znak przygotowania się żołnierzy do wystrzału. W tym momencie dramat się urywa – nie wiadomo, czy adiutant zdążył na czas z ułaskawieniem, nie wiadomo, czy Kordian ostatecznie przeżył, czy został zabity.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 

  Dowiedz się więcej
1  Monolog na szczycie Mont Blanc
2  Znaczenie imienia głównego bohatera
3  Polskie społeczeństwo w Kordianie



Komentarze
artykuł / utwór: Kordian - streszczenie w pigułce


  • Krzysiek (krzy5iek7 {at} wp.pl) sam jesteś stekiem bzdur zrobionym przez naćpanych psycholi. Te dramaty trzeba interpretować właśnie dla takich mongołów jak ty!!!
    Ela ()

  • Mogę przebrnąć przez każdą książkę, ale ten romantyzm i ci bohaterowie są popierdoleni. Polsce potrzebne były szable, modlitwa, a nie nic niewarte lektury pisane przez ćpuna. Piszę "ćpun", bo w romantyźmie przeważnie poeci brali opium. :)
    Czytajnik ()

  • Nie no Potop mi się podobał i nie zgadzam się z tobą, ale w Potopie było dużo walki itd. natomiast Kordian to naprawde porażka, obaliłem to w 2 godziny i chyba jeszcze raz przeczytam bo cięzko w ogóle coś zrozumiec. Koles niby o królach gada, ale tak, że w ogóle o tym nie wiedziałem.
    Kawon ()

  • Jak bazgroły takie jak Kordian czy Potop można nazywać arcydziełem?! Stek bzdur napisanych przez naćpanych psycholi! Jak można mówić o jakimś rozumieniu!? Zrozumieć to można matematykę, a nie naćpanego pismaka, który zamiast walczyć za kraj z szabelką ćpał i pisał jakieś pierdoły rzekomo "ku pokrzepieniu serc". Jak słucham polonistów to też mam wrażenie, że coś ćpają...
    Krzysiek (krzy5iek7 {at} wp.pl)

  • Boże, ci romantyczni bohaterowie są żałośni. Przebrnęłam przez większość lektur, ale z trudem. Tak się cieszyłam jak się mały Kordian zabił, a tu rozczarowanie i gość żyje :( Zdecydowanie wolę literaturę pozytywistyczną albo oświeceniową.
    x ()

  • No muszę powiedzieć, ze streszczenie niczego sobie :) Jeżeli ktoś ma pojęcie o cechach charakterystycznych dramatu romantycznego to w pełni ją zrozumie.
    Malutka ()

  • Romantyczka (ecos {at} amorki.pl) Ja tam lubię lektury, przynajmniej te z epoki Romantyzmu :) Kordian był b. fajny. W ogóle to Ci romantyczni bohaterowie mają taki sam charakter jak ja... chyba Ty jak Oni ;p
    Miguel (panoramix_rex {at} wp.pl)

  • Mi podobał się początek, lubię literaturę romantyzmu z małymi zastrzeżeniami, bardzo podoba mi się w dziełach z tego okresu podejście do fantastycznej strony świata, rozważania nad psychiką bohatera (chodź w "cierpieniach" też cierpiałem w pewnych chwilach z przyrudzenia), za to nie nawiedzę jak autor wplata politykę, bądź wątki patriotyczne, jak słyszę o Carze lub Rosji to odechciewa mi się już czytać.
    Gerway ()

  • Ja tam lubię lektury, przynajmniej te z epoki Romantyzmu :) Kordian był b. fajny. W ogóle to Ci romantyczni bohaterowie mają taki sam charakter jak ja i dlatego mi się tak podobają. Ale streszcznia z netu przydają mi się do nauki do matury. Często po roku się zapomina pewnych szczegółów i streszczenia pomagają.
    Romantyczka (ecos {at} amorki.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: