Streszczenie Kordiana
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki

Scena VI

Scena dzieje się w szpitalu dla obłąkanych.
Występują w niej: Dozorca, Doktor (Diabeł), Kordian, Pierwszy Wariat, Drugi Wariat, Wielki Książę, Żołnierz.

Kordian znalazł się w szpitalu wariatów, aby zgodnie z zaleceniem cara zbadano jego zmysły, czy są zdrowe, czy może cierpi na chorobę umysłową.

Szpital odwiedza Szatan pod postacią Doktora. Aby dostać się do sali Kordiana, wręcza Dozorcy dukata (który zaczyna się palić, co jest dowodem szatańskiej mocy przybysza). Dowiaduje się od niego, że Kordian leży rozgorączkowany, lecz jego umysł nie przypomina umysłu osoby obłąkanej.

Doktor siada przy łóżku Kordiana i rozmawia z nim, prowokując do wymiany zdań na tematy historiozoficzne, filozoficzno-teologiczne i etyczne. Tajemniczy przybysz wyznaje, że wyszedł z sypialni cara przed północą, czyli przed pojawieniem się Kordiana.

Potem Doktor pokazuje Kordianowi dwóch wariatów. Jeden twierdzi, że jest krzyżem na którym umarł Chrystus, a drugi ma ciągle podniesioną rękę, ponieważ myśli, że podtrzymuje nią sklepienie niebieskie, przez co ocala świat przed zagładą. W ten sposób medyk, a tak naprawdę Szatan pragnie skompromitować wierzenia Kordiana, zasugerować, iż jego idee (chrześcijańska idea ofiary oraz niezwykła moc jednostki) są tak samo bezsensowne i nieprawdziwe, jak urojenia chorych.

Rozmowę przerywa nagłe pojawienie się księcia Konstantego z żołnierzami, który nakazuje wyprowadzić Kordiana na śmierć. Doktor znika bez śladu, a tytułowy bohater dramatu zostaje wyprowadzony na warszawki plac Saski.

Scena VII

Miejscem akcji jest plac Saski w Warszawie,
Występują Chór, Wielki Książę, Car, Kordian, szef sztabu Kuruta, Wojsko, Lud.

Car i Wielki Książę Konstanty robią przegląd wojsk zgromadzonych na placu Saskim, gdy sześciu żołnierzy wprowadza Kordiana. Wówczas Wielki Książę grozi więźniowi śmiercią przez rozszarpanie przez cztery konie pędzące w różnych kierunkach. Zmienia jednak zdanie, chcąc jeszcze bardziej popisać się pomysłowością i brutalnością przed Carem i wojskiem. Rozkazuje ustawić piramidę z karabinów zakończonych bagnetami, a Kordianowi wsiąść na konia i przeskoczyć przeszkodę. Gdy bohater wykonuje polecenie, zaskarbia sobie sympatie i zyskuje szacunek wśród zebranych żołnierzy i ludu, a Konstanty popada wręcz w euforię. Wielki Książę mówi, że daruje mu życie i nakazuje swym ludziom odprowadzić Kordiana do łóżka.

Gdy bohater oddala się z placu, Car mimo jego zwycięstwa po cichu rozkazuje generałom zwołać sąd wojskowy i wydać wyrok śmierci na Kordiana.

Scena VIII
Akcja rozgrywa się w celi klasztoru, zamienionej na więzienie.
Występują: Grzegorz, Kordian, Ksiądz oraz Oficer.

Po wtrąceniu do więzienia Kordian czeka na egzekucję. Rozmawia w celi z Księdzem i Grzegorzem, który martwi się o los swego panicza. Modli się za niego i obiecuje nazwać swojego wnuka jego imieniem.
Kordian wyspowiada się Księdzu, który daje słowo, że zasadzi w swoim ogrodzie różę i też nazwać ją imieniem Kordiana.

Bohater, przekonany o tym, że nawet gdy umrze, nie zniknie z pamięci ludzi, zaczyna przygotowywać się do egzekucji. Zdaje sobie sprawę, że zostanie rozstrzelany i nic nie zmieni jego losu. Czuje niesmak myśląc o postępowaniu swych rodaków, którzy martwię się tylko o siebie, a nie obchodzi ich los ojczyzny. Mimo wszystkiego, co go spotkało złego, nadal wierzy w sens ofiary złożonej przez jednostkę z własnego życia w imię dobra narodu. W swoim monologu zapowiada zmarłym bohaterom, że wkrótce do nich dołączy: O zmarli Polacy, Ja idę do was!

Po pożegnaniu z Grzegorzem, którego nazywa ojcem, wychodzi posłusznie w asyście żołnierzy.

Scena IX
Miejscem akcji jest pokój w Warszawskim Zamku Królewskim.
Występują Car, Wielki Książę Konstanty.

Podczas rozmowy Cara i Wielkiego Księcia w Zamku Królewskim czytelnik dowiaduje się, że Konstanty próbował przekonać brata, by darował życie Kordianowi. Gdy nie doszli do porozumienia, ich dyskusja przerodziła się we wzajemne wypominanie grzechów popełnionych w przeszłości. Car przypomina Konstantemu gwałt i morderstwo szesnastoletniej Angielki, a ten z kolei grozi buntem. W końcu Car, bojąc się utraty tronu, podpisuje ułaskawienie, które Konstanty natychmiast każe dostarczyć na plac Marsowy – miejsce egzekucji Kordiana.
Car komentuje zachowanie brata słowami: Mój brat…już Polakiem.

Scena ostatnia (X)
Miejscem akcji jest plac Marsowy.
Występują: Pierwszy z Ludu, Drugi z Ludu, Trzeci z Ludu, tłum, z daleka widać postać Kordiana stojącego przez plutonem.

Akcję komentują zgromadzeni na placu Marsowym widzowie, przybyli na egzekucję niedoszłego zabójcy Cara – Kordiana, który nie wypowiada żadnego słowa.

Na początku ceremonii oskarżony zostaje pozbawiony szlachectwa. Jego szabla zostaje złamana, co równa się z największą zniewagą. W tym czasie pluton przygotowuje się do wykonania rozkazu. Gdy wszystko już jest zapięte na ostatni guzik - Kordian nie wyraża zgody na zawiązanie oczu. Oficer daje znak do rozpoczęcia egzekucji…

Nagle w oddali pojawia się Adiutant pędzący konno na Plac Marsowy z ułaskawieniem dla Kordiana, ale oficer dający rozkaz do wystrzału nie widzi go. Podnosi w górę rękę na znak przygotowania się żołnierzy do otwarcia ognia... W ten sposób kończy się akcja dramatu.

Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Kordian - streszczenie w pigułce
2  ciekawostki
3  Znaczenie imienia głównego bohatera



artykuł / utwór: Streszczenie Kordiana



  • Słowackiego trzeba po prostu umieć czytać. Szkoda, że w szkole jego twórczość jest tak okrojona. Kordian to naprawdę dobry dramat (uważam tak, mimo iż jestem umysłem ścisłym), tylko trzeba zrozumieć, o co chodzi. Niech już nawet będzie ta polemika. Przecież Kordian jako postać sama w sobie nie ma być żadnym wzorem ani bohaterem, którego romantycznym losem sie zachwycamy. To narzędzie, za pomocą którego Słowacki nabija się z Mickiewicza a przy tym kapitalnie podsumowuje epokę. Poza tym są tu detale nie omawiane w szkole - ale wystarczy poczytać trochę jego poezji, żeby je zauważyć i zrozumieć. Nie każdy musi to lubić, ale bez przesady...
    Karolina (agatkahinc {at} wp.pl)

  • "Co to ma być ?! Po wypowiedzeniu ostatnich słów Kordian rzuca się na chmurę," wydaje mi się , że to motyw fantastyczny , a fantasy czyta miliony osób na świecie , więc.......... Książka super .....
    miłlo ()

  • Jak ktoś wspomniał "czytać takie coś lubią tylko humaniści", otóż nie! Przerabiam już w tym roku 4 tak samo "mądrze" przedstawioną lekturę. Goethe, Mickiewicz i Słowacki brali te same prochy - jestem pewna. Streszczenie bardzo pomocne - mam jakieś nowe wydanie "Kordiana", bez przypisów i objaśnień, więc czytając to nie miałam pojęcia o czym jest, dopiero streszczenie mi cokolwiek rozświetliło.
    Humanistka (mrocznyrawr {at} wp.pl)

  • Ludzie, posłuchajcie siebie! Idiotyzm? To dzieło polskiej literatury! WY jesteście głupcami odrzucając wszystko, co jest ambitniejsze od tekstu piosenek rapowych czy kolejnych "Trudnych spraw". Zwątpiłam w przyszłą Polskę czytając wasze komentarze. To jest nasza historia, przedstawia przyczyny porażki powstania, a do tego to naprawdę dobry dramat. Boże! Widzisz i nie grzmisz!
    nimrodiell (nimrodiell {at} gmail.com)

  • ehh... kto by to czytał gdyby nie szkoła. rozumiem jak bym poszedł an kierunek humanistyczny ale jestem na kierunku ekonomicznym i takie bzdety nie są mi do szcześcia potrzebne i moge nie zdac przez jakiegoś kordiana gdzie logika w tym kraju
    meitsme ()

  • "Znudzone" !!! Najpierw dowiedz się co oznacza pojęcie 'humanista' ! I wcale nie każdy 'humanista-uczeń' lubi te lektury, jak niektórzy przypuszczają :/ Lepiej się cieszcie, że istnieje coś takiego jak INTERNET i strony ze streszczeniami !
    zazu96 (zuzankamajj {at} o2.pl)

  • Po co w szkole lektury? Po to, żebyś nie był takim cepem jakim jesteś teraz. To maturę z czego chcesz zdać? Z fimu obcy kontra predator? Ooo, przepraszam! No chyba, że chcesz zamiastać ulice, sadzić kwiatki na rondach, a może malować pasy na jezdni? Z takim podejściem masz to jak w banku. Więc proszę, nie pieprzcie trzy po trzy, że lektury są do bani. :)
    xxx (ona {at} o2.pl)

  • Dlaczego w szkołach wciska się takie lektury a nie coś nowego? Rozumiem, że ta książka ma za sobą wielką historię i nauke ale kurde nie można wszystkim odgrzewać jednego starego kotleta. Jest teraz tyle nowych, świetnych książek, wszsytkie ciągną za sobą te same nauki, te same morały, wciągają bardziej, a ciśnie się w podstawówce "janko muzykant". A potem hasła że dzieci nie czytają...
    Wwza7 (PTK {at} vp.pl)

  • Mam wiadomość do was wszystkich, najpierw ruszcie łbem a potem coś piszcie, a nie odwrotnie! Książka nie jest może typowa, nie jest może bardzo wciągająca, ale jest bardzo pouczająca! I tak czytam ją dlatego że mam maturę, ale jestem wdzięczny że w szkole lektury są właśnie takie, a nie jakieś głupie harry pottery z których nic nie wynika. A wam tylko kurwa narzekać jest dobrze, nie moge zrozumieć jak taka książka nie rusza was w ogóle i jedziecie po niej na całego. Książka wnosi bardzo dużo po jej przeczytaniu, ale może rzeczywiście do tak pustych łbów, wszystko wlatuje i wylatuje bo nie ma gdzie się zatrzymać. POMYŚLCIE NAD SOBĄ. A PRZEDE WSZYSTKIM POMYŚLCIE O SWOIM KRAJU DARMOZJADY!!!
    patriota ()




Tagi: