Streszczenie Kordiana - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki

Scena V

Akcja rozgrywa się w komnatach Zamku Królewskiego.
Występują: Kordian, Imaginacja, Strach, Widmo, Diabeł, Car.

Panuje noc. Kordian kroczy między pustymi salami Zamku Królewskiego, uzbrojony w bagnet i karabin. Jest wyznaczony do nocnej warty. Widać, jak próbuje dojść do drzwi sypialni cara. Chce dokonać zbrodni, ale Strach i Imaginacja, będące projekcją duszy bohatera (w której odbywa się walka między obowiązkiem moralnym, poczuciem misji i odpowiedzialności za ojczyznę, nałożone przez sumienie, i instynktem samozachowawczym, nakazującym mu ocalić własne życie, a nie poświęcać je w imię walki o wolność) nie pozwalają mu. Nagle, zmęczony ciągłą wewnętrzną walką, pada zemdlony pod drzwiami. Dźwięk jego upadającego ciała budzi Cara, który rozkazuje zastrzelić Kordiana, po uprzednim sprawdzeniu, czy nie jest obłąkany.

Scena VI

Scena dzieje się w szpitalu dla obłąkanych.
Występują w niej: Dozorca, Doktor (Diabeł), Kordian, Pierwszy Wariat, Drugi Wariat, Wielki Książę, Żołnierz.

Kordian znalazł się w szpitalu wariatów, aby zgodnie z zaleceniem cara zbadano jego zmysły, czy są zdrowe, czy może cierpi na chorobę umysłową.

Szpital odwiedza Szatan pod postacią Doktora. Aby dostać się do sali Kordiana, wręcza Dozorcy dukata (który zaczyna się palić, co jest dowodem szatańskiej mocy przybysza). Dowiaduje się od niego, że Kordian leży rozgorączkowany, lecz jego umysł nie przypomina umysłu osoby obłąkanej.

Doktor siada przy łóżku Kordiana i rozmawia z nim, prowokując do wymiany zdań na tematy historiozoficzne, filozoficzno-teologiczne i etyczne. Tajemniczy przybysz wyznaje, że wyszedł z sypialni cara przed północą, czyli przed pojawieniem się Kordiana.

Potem Doktor pokazuje Kordianowi dwóch wariatów. Jeden twierdzi, że jest krzyżem na którym umarł Chrystus, a drugi ma ciągle podniesioną rękę, ponieważ myśli, że podtrzymuje nią sklepienie niebieskie, przez co ocala świat przed zagładą. W ten sposób medyk, a tak naprawdę Szatan pragnie skompromitować wierzenia Kordiana, zasugerować, iż jego idee (chrześcijańska idea ofiary oraz niezwykła moc jednostki) są tak samo bezsensowne i nieprawdziwe, jak urojenia chorych.

Rozmowę przerywa nagłe pojawienie się księcia Konstantego z żołnierzami, który nakazuje wyprowadzić Kordiana na śmierć. Doktor znika bez śladu, a tytułowy bohater dramatu zostaje wyprowadzony na warszawki plac Saski.

Scena VII

Miejscem akcji jest plac Saski w Warszawie,
Występują Chór, Wielki Książę, Car, Kordian, szef sztabu Kuruta, Wojsko, Lud.

Car i Wielki Książę Konstanty robią przegląd wojsk zgromadzonych na placu Saskim, gdy sześciu żołnierzy wprowadza Kordiana. Wówczas Wielki Książę grozi więźniowi śmiercią przez rozszarpanie przez cztery konie pędzące w różnych kierunkach. Zmienia jednak zdanie, chcąc jeszcze bardziej popisać się pomysłowością i brutalnością przed Carem i wojskiem. Rozkazuje ustawić piramidę z karabinów zakończonych bagnetami, a Kordianowi wsiąść na konia i przeskoczyć przeszkodę. Gdy bohater wykonuje polecenie, zaskarbia sobie sympatie i zyskuje szacunek wśród zebranych żołnierzy i ludu, a Konstanty popada wręcz w euforię. Wielki Książę mówi, że daruje mu życie i nakazuje swym ludziom odprowadzić Kordiana do łóżka.

Gdy bohater oddala się z placu, Car mimo jego zwycięstwa po cichu rozkazuje generałom zwołać sąd wojskowy i wydać wyrok śmierci na Kordiana.

Scena VIII
Akcja rozgrywa się w celi klasztoru, zamienionej na więzienie.
Występują: Grzegorz, Kordian, Ksiądz oraz Oficer.

Po wtrąceniu do więzienia Kordian czeka na egzekucję. Rozmawia w celi z Księdzem i Grzegorzem, który martwi się o los swego panicza. Modli się za niego i obiecuje nazwać swojego wnuka jego imieniem.
Kordian wyspowiada się Księdzu, który daje słowo, że zasadzi w swoim ogrodzie różę i też nazwać ją imieniem Kordiana.

Bohater, przekonany o tym, że nawet gdy umrze, nie zniknie z pamięci ludzi, zaczyna przygotowywać się do egzekucji. Zdaje sobie sprawę, że zostanie rozstrzelany i nic nie zmieni jego losu. Czuje niesmak myśląc o postępowaniu swych rodaków, którzy martwię się tylko o siebie, a nie obchodzi ich los ojczyzny. Mimo wszystkiego, co go spotkało złego, nadal wierzy w sens ofiary złożonej przez jednostkę z własnego życia w imię dobra narodu. W swoim monologu zapowiada zmarłym bohaterom, że wkrótce do nich dołączy: O zmarli Polacy, Ja idę do was!

Po pożegnaniu z Grzegorzem, którego nazywa ojcem, wychodzi posłusznie w asyście żołnierzy.

Scena IX
Miejscem akcji jest pokój w Warszawskim Zamku Królewskim.
Występują Car, Wielki Książę Konstanty.

Podczas rozmowy Cara i Wielkiego Księcia w Zamku Królewskim czytelnik dowiaduje się, że Konstanty próbował przekonać brata, by darował życie Kordianowi. Gdy nie doszli do porozumienia, ich dyskusja przerodziła się we wzajemne wypominanie grzechów popełnionych w przeszłości. Car przypomina Konstantemu gwałt i morderstwo szesnastoletniej Angielki, a ten z kolei grozi buntem. W końcu Car, bojąc się utraty tronu, podpisuje ułaskawienie, które Konstanty natychmiast każe dostarczyć na plac Marsowy – miejsce egzekucji Kordiana.
Car komentuje zachowanie brata słowami: Mój brat…już Polakiem.

Scena ostatnia (X)
Miejscem akcji jest plac Marsowy.
Występują: Pierwszy z Ludu, Drugi z Ludu, Trzeci z Ludu, tłum, z daleka widać postać Kordiana stojącego przez plutonem.

Akcję komentują zgromadzeni na placu Marsowym widzowie, przybyli na egzekucję niedoszłego zabójcy Cara – Kordiana, który nie wypowiada żadnego słowa.

Na początku ceremonii oskarżony zostaje pozbawiony szlachectwa. Jego szabla zostaje złamana, co równa się z największą zniewagą. W tym czasie pluton przygotowuje się do wykonania rozkazu. Gdy wszystko już jest zapięte na ostatni guzik - Kordian nie wyraża zgody na zawiązanie oczu. Oficer daje znak do rozpoczęcia egzekucji…

Nagle w oddali pojawia się Adiutant pędzący konno na Plac Marsowy z ułaskawieniem dla Kordiana, ale oficer dający rozkaz do wystrzału nie widzi go. Podnosi w górę rękę na znak przygotowania się żołnierzy do otwarcia ognia... W ten sposób kończy się akcja dramatu.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Kordian - streszczenie w pigułce
2  ciekawostki
3  Znaczenie imienia głównego bohatera



Komentarze: Streszczenie Kordiana

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2018-08-16 21:27:01

fakt, faktem więcej zrozumiał dzięki temu opracowaniu...mimo, że czytałam książkę, to powiem szczerze że nie podoba mi się styl, oraz język! ale jak to życie mówi książki trzeba czytac!


2018-08-16 21:17:21

Co to ma byc ?! ''Po wypowiedzeniu ostatnich słów Kordian rzuca się na chmurę, która z Mont Blanc przenosi go o Polski'' Nikt nie czytalby takich ksiazek jakby nie przymus szkolny , Co sie w tej polsce dzieje ?! I co mnie obchodza jakies wypociny nawalonego pseudo-poety ?!


2018-08-15 18:25:48

Mam wiadomość do was wszystkich, najpierw ruszcie łbem a potem coś piszcie, a nie odwrotnie! Książka nie jest może typowa, nie jest może bardzo wciągająca, ale jest bardzo pouczająca! I tak czytam ją dlatego że mam maturę, ale jestem wdzięczny że w szkole lektury są właśnie takie, a nie jakieś głupie harry pottery z których nic nie wynika. A wam tylko kurwa narzekać jest dobrze, nie moge zrozumieć jak taka książka nie rusza was w ogóle i jedziecie po niej na całego. Książka wnosi bardzo dużo po jej przeczytaniu, ale może rzeczywiście do tak pustych łbów, wszystko wlatuje i wylatuje bo nie ma gdzie się zatrzymać. POMYŚLCIE NAD SOBĄ. A PRZEDE WSZYSTKIM POMYŚLCIE O SWOIM KRAJU DARMOZJADY!!!


2018-08-15 16:56:36

Nie powstały, bo Słowacki wcześnie umarł. Miały być trzy części i pewnie byłyby, ale planu nie udało się zrealizować. Są materiały, zalążki, fragmenty drugiej części, ale to za mało, żeby utworzyć z tego 2 część, nikt się tego nie podejmuje, bo to znaczyłoby, że uważa się za równego, bądź lepszego Słowackiemu, a tak raczej by nie było. Pozdrawiam.


2013-10-24 08:25:14

Słowackiego trzeba po prostu umieć czytać. Szkoda, że w szkole jego twórczość jest tak okrojona. Kordian to naprawdę dobry dramat (uważam tak, mimo iż jestem umysłem ścisłym), tylko trzeba zrozumieć, o co chodzi. Niech już nawet będzie ta polemika. Przecież Kordian jako postać sama w sobie nie ma być żadnym wzorem ani bohaterem, którego romantycznym losem sie zachwycamy. To narzędzie, za pomocą którego Słowacki nabija się z Mickiewicza a przy tym kapitalnie podsumowuje epokę. Poza tym są tu detale nie omawiane w szkole - ale wystarczy poczytać trochę jego poezji, żeby je zauważyć i zrozumieć. Nie każdy musi to lubić, ale bez przesady...




Streszczenia książek
Tagi: